Organy wykonawcze, grupy wojskowe, organizacje kryminalne zawsze szukają dobrze wytresowanych stworzeń do ochrony, a biogenetycy od długiego czasu stara się stworzyć okaz idealny do tego typu zadań. Ich najbardziej niesławne i kontrowersyjne dzieło zostało ochrzczone "Salky Hound".
Na prośbę Armii Republiki by stworzyć istotę mającą bronić jej instalacji na Zewnętrznych Rubieżach, naukowcy zbadali wiele bestii z różnych zakątków galaktyki. Odseparowali i połączyli najbardziej pożądane cechy, takie jak naturalnie zaostrzone pazury, świetnie rozwinięte zmysły, potężne umięśnienie szczęk i okrutny charakter. Salky Houndy są wypadkową tych genów.
W swoich pierwszych przydziałach, Salky Houndy okazały się brutalnie skuteczne. Ale gdy wojsko zaczęło je wysyłać na ważniejsze instalacje, wyszła na jaw ich wada: bestii nie dało się opanować. Nawet gdy treserzy kazali im się wstrzymać, te atakowały swoje cele z zabójczą skutecznością. Po tuzinach ofiar, wojsko wycofało je z użycia.
Jako że armia anulowała kontrakt z firmą odpowiedzialną za projekt, bestie pojawiły się jako towar na czarnym rynku. Zostały nabyte przez kilka organizacji kryminalnych i najemnych. Plotki mówią, że można je spotkać na nawet Coruscant. Byłoby to wysoce niezgodne z prawem, jako, że stworzenia te zostały zabronione na planetach Światów Środka.