Tu nie chodzi o książki, filmy czy coś jeszcze innego tylko HISTORIĘ, LORE.
Historia świata Warcrafta jest wciągająca. Obfituje w ciekawe wydarzenia, wyraziste postacie i niespodziewane zwroty akcji. Wystarczy trochę poczytać. Polecam wowwiki.
Star Wars to zupełnie inna bajka, ale również pełno tu wybitnych postaci, napięcia, histori i tak dalej.
Przewaga Star Wars tkwi w tym, że uniwersum to powstało na długo przed pierwszymi grami, poza tym, że przez to, że Lucas trzyma pieczę nad kanonicznymi wydarzeniami, przez co nie ma miejsca na bubel (no, może z małymi wyjątkami, ale zdarza się nawet najlepszym).
Świat Warcrafta ma to do siebie, że jest bardzo otwarty, ponieważ nie musi być całkiem serio (patrz eventy świąteczne, postacie nawiązujące do popkultury i tak dalej). W związku z tym zdarzają się niekonsekwencje, naciągnięcia i tanie chwyty, ale cóż, nie są na tyle rażące, żeby nie można było ich wybaczyć... ale dość już o Warcrafcie.
Co do samego SW:ToR to moim zdaniem umieszczony został w fabularnie najlepszym okresie. Luka (3000 lat przed wydarzeniami z filmów) do wykorzystania jest ogromna, aż prosi się o zagospodarowanie... Wierzę, że uda się to dobrze zrobić. Autorzy scenariusza mają przez to dużą swobodę działania, co jest fajne – nie ma ryzyka, że coś się nie będzie zgadzało z czymś już istniejącym.
Uwielbiam klimat Star Warsów. Oba KotORy to według mnie świetne gry (głównie na polu fabularnym), jeśli mówi się, że ToR w jakiś sposób będzie do nich nawiązywał to jest to jak najbardziej na plus.
Wiąrzę duże nadzieje właśnie z fabułą ToRa – opinie, które słyszałem tylko podgrzewają mój entuzjazm.