Oddalem swoj glos na Taris.
Mam niesamowity sentyment do tej planety, uwielbialem ja jako miedzygwiezdna, wielopoziomowa aglomeracje, z wizja podmiasta i kanalow jak z najlepszych filmow dark sf (Blade Runner FTW). Czuje tez, ze pokocham to, co zostalo z niej po ataku sithow- morze ruin, szalejaca zaraza i tajemnica ziemi obiecanej maja ogrom klimatu!
Taris to zdecydowanie najciekawsza i najmniej stereotypowa planeta. Lider mojego prywatnego, subiektywnego rankingu
