Gram Scoundrelem. Obecnie 35 lvl. Ani razu WZ, FP, Heroic czy party. Wyłącznie SP. Praktycznie nie używam kryjówki. System walki oparty o współpracę w towarzyszem. Z silnym przeciwnikiem po "padnięciu" towarzysza walczę z pełnym HP i osłoną przy jego max 1/3 HP. Mówię tu o elite. Słabszych leję bez problemu - grupy 4 mobów "zwykłych" często z niezauważalną stratą HP u mnie i u towarzysza. Padam czasem przy elitach, których nie znam (skille mrożące, zdejmujące armor) lub po prostu przez nieuwagę w kolejności stosowania skilli lub pomyłkę. Fakt - dwóch elitów nie przejdę bez przerwy na leczenie, ale to się praktycznie nie zdarza. Poza tym zawsze w takim przypadku jest możliwa ucieczka w stealth. Broń z własnego armtecha (fioletowa), wbrew pozorom lepsza od modyfikowalnej z maksymalnymi dla mojego lvl dodatkami. Drzewko rozwijane na zmaksymalizowanie efektywności najczęściej używanych skilli ataku oraz na zminimalizowanie otrzymywanych obrażeń. Leczenia jako takiego nie rozwijam, skoro do tego levelu doszedłem bez większych problemów. Poza tym podczas walki nie ma czasu na leczenie skillem - jeden duży medpack wystarcza. Jako odskoczni spróbowałem z Sith Warriorem/Jugernautem. Mam nieodparte wrażenie, że jest jeszcze prościej - oczywiście porównywalnie do poziomów postaci i przy moim stylu walki. Pozdrawiam.