Witam!
To mój pierwszy post na tym forum, ponieważ nie znalazłem wątku, w którym mógłbym się po prostu przedstawić i przywitać, postanowiłem napisać dwa słowa w dziale dotyczącym klasy postaci, która najbardziej mnie interesuje.
ToR'em zainteresowałem się żywo stosunkowo niedawno, wcześniej wystarczyły mi recenzje w periodykach dot. gier i ewentualnie krótkie zapowiedzi w internecie. Jednak po tym, jak niemal przypadkiem trafiłem na dwudziestominutowy blog twórców - wsiąkłem!
Oglądając kolejne filmy przedstawiające proces powstawania gry, zapoznając się z klasami postaci i ich możliwościami - zakochałem się w smugglerze! Powodów jest kilka...
Pierwszym i najbardziej oczywistym jest ogromna sympatia do Hana Solo jako bohatera. Bezczelny, sprytny, potrafiący wyjść cało z każdej sytuacji - imponował mi znacznie bardziej niż miałki (wg. mnie) Luke Skywalker. Zobaczywszy tą grę w końcu znalazłem możliwość spełnienia dziecięcych fantazji o zostaniu kimś takim

KotOR niestety nie dawał mi takiego pola do popisu, w prawdzie na Taris zawzięcie szkoliłem się w strzelaniu z dwóch blasterów, fabuła jednak zmusiła mnie w końcu do zostania Jedi!
Dalej - jako wieloletniego gracza MMO (WoW od czasów vanilla) zachwyciła mnie różnorodność funkcji, jakie może pełnić przemytnik w drużynie. Jako zawzięty ranged DPS będę mógł biegać z dwoma blasterami i ładować w we wszystko, co nawinie się pod lufę. Jednocześnie zawsze pozostanie mi możliwość zmiany w medyka bojowego, który skradając się po polu walki od jednego rannego towarzysza do drugiego będzie udzielał pomocy faszerując wiązkami laserowymi każdego, kto ośmieli się stanąć mi na drodze. Nie jestem zapalonym graczem PvP, jednak opcja z odstrzeleniem komuś głowy chwilę po tym, jak pojawię się za jego plecami, też jest interesująca

Ostatni argument to chyba właśnie "kowbojskość" tej postaci. Oprócz SW uwielbiam też oldschoolowe westerny, a design strojów gunslingera, klimat tej postaci, sposób gry sprawiają, że mam ochotę być jednocześnie "Good, Bad and Ugly"

Na drugim planie pojawiają się oczywiście interesujące skille, jak strzelanie w biegu, bezczelny kopniak w nerkę ('wanna kick a Sith!), niezłe CC (flash granade) czy obiecujący dużą dynamikę gry system osłon.
Mimo wszystkich powyższych argumentów jestem też pełen obaw. Wiele postaci, patrząc na filmy, może zdaje się pełnić w drużynie nawet dwie role jednocześnie - być offtankiem i depsem, depsem i healem, maintankiem i depsem. Jak społeczność zareaguje na postać gunslingera, ściśle przecież wyspecjalizowaną w robieniu niezłego DMG i skupioną na tej jednej funkcji? Czy nie pojawi się w problem ze znalezieniem miejsca w drużynie? Czy interesując skill "charyzma" zrekompensuje niedostatki w innych dziedzinach? Czy może zostaniemy "zmuszeni" do leczenia, tak jak w vanilla WoW druid czy paladyn musiał być healem, bo żaden jego inny spec nie budził szacunku i respektu uniemożliwiając zabawę w PvE? I w końcu - na ile przydatne w PvE będzie chowanie się za osłonami? Przecież i tak cały dmg zbiera tank, czy główny atut smugglera ma stać się po prostu zbędny?