Na przykładzie Admirała Mitth'raw'nuruodo znanego bardziej jako Thrawn sami możecie ocenić jak Chiss potrafił sobie poradzić na salonach u Vader'a i Palaptine'a. Był świetnym dowódcą i nie raz brał udział w akcjach sabotażowych czy w najgłośniejszych walkach powietrznych z Vaagari w czasie obrony Imperium Chissów, co doprowadziło, że przez długi czas Vaagari nie atakowali Imperium, Thrawn ich nieźle skopał

Co do traktowania ich na równi ze sobą to jako ciekawostkę podam iż były wyjątki od tej reguły

Otóż wielki admirał Rufaan Tigellinus podchodził do Chiss'ów z pogardą, był zwyczajnym rasistą i ksenofobem. Co prawda nie Sith, ale admirał, lecz był poważanym dowódcą przez Imperatora we frakcji Imperium, więc powinien objąć taką samą ideologię, poglądy czego jako poddany Imperium żołnierz nie zrobił... to już inny temat do dyskusji, ale w każdym bądź razie było z nimi różnie.