Z tego co się orientuje młodzi nie czytają teraz KD. Raczej kupują je wciąż wyrośnięci na Mikim, Goofym, Donaldzie i reszcie paczki. Co do poziomu młodych i starych czytelników to nie przesądzałbym z góry. Wszystkie osoby, które podzieliły się ze mną wiedzą o tym, że czytały KD prezentują minimalny, akceptowalny przeze mnie poziom kultury.
Chociaż myślę, że sam temat wpadł na podatny grunt prześmiewców i żartownisiów, hue hue dzieciaczki pod choinkę swtora dostaną i pewnie do republiki pójdą, own będzie aż miło...