Oczywiście nie wszystkie dziewczyny są takie. Ale spotkałem wiele już takich właśnie - potrafiących z politowaniem spojrzeć na facetów grających w gry wideo. Ale trochę im zawsze współczułem, bo... Cholera, nudno i trochę przykro tak całe życie być "super dojrzałym" 
Faceci też często tacy są, nie uogólniajmy, chociaż faktycznie wśród kobiet ciężej znaleźć zapalonego gracza

Moja dziewczyna dojrzewać nie ma zamiaru, lubi grać w gry chociaż grywa mało - sam muszę jej raczej podrzucać jakieś klasyki czy pokazać nowości, ostatnio jara się Portalem, teraz próbuję ją przekonać do Gothic albo Kotora, szczególnie do tego drugiego, bo trylogię o Bane'a przeczytała, a filmy uwielbia, więc myślę, że się wciągnie

W TOR nie ma zamiaru grać bo abonament, pewnie jak przejdzie Kotor to będzie grać na moim koncie, albo się wciągnie i sama zagra, ale raczej nie ciągnie jej do żadnych community. Natomiast pewna koleżanka grała dużo w WoW, na TOR czeka z niecierpliwością, ale też się nie udziela w Internecie. Może to też właśnie tak być, że grać grają, ale nie czują potrzeby pisania na forach, bo po co? Na Bastionie mogę skojarzyć przynajmniej dwie dziewczyny mocno zajarane TOR. A samo Star Wars kobietom się podoba tak samo jak mężczyznom - moja dziewczyna pokochała Sagę (zaznaczę, że nie widziała filmów dopóki jej nie namówiłem, żeby obejrzała - nie sądziłem, że tacy ludzie istnieją

), moja mama chętnie ogląda, moja siostra też lubi, w szkole znałem sporo dziewczyn które ogarniały SW (a to jakaś fanka Yody, a to znowu Oryginalnej Trylogii jako takiej), a mój kumpel z liceum z ławki Sagi nigdy nie widział i nie miał ochoty jej oglądać (nie lubi sci-fi i fantastyki, dziwak). Na studiach natomiast zauważyłem równy podział na facetów i kobiety lubiące SW, spotkałem jednego ciemniaka który nigdy nie widział, nie miał zamiaru oglądać i z góry zakładał, że to coś beznadziejnego i dziecinnego (został od razu skrytykowany przez tych co stali obok, więc jest dobrze

).