ACTA to sobie może. Masz 3 dokumenty które sprawiają ,ze ACTA nic nie może :
- Art. 11 ust. 1 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka :" Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano go za niewinnego dopóty jego wina nie zostanie mu udowodniona zgodnie z prawem podczas publicznego procesu, w którym miał wszystkie gwarancje konieczne dla swojej obrony."
- Konstytucja RP (stojąca ponad wszelkim prawem w RP, jako akt o najwyższej mocy prawnej) : "każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu"
- Art. 5 Kodeksu postępowania Karnego - " Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem"
Dziękuję, dobranoc.
Bynajmniej nie nawołuję do bierności. Sprzeciw powinien mieć miejsce, bo ACTA przyjmowane jest w naganny sposób (w tajnych negocjacjach, potem Rząd nie chciał nic ujawniać, etc.). Po drugie dodaje tylko dodatkowe przepisy, których i tak mamy nadmiar.
Ale nawołuję do krytyki konstruktywnej. Mało kto czytał dokument a wszyscy poddają się "mądrości tłumu" i mediów. Media wymyślają czego tam nie ma i ludzie w to wierzą.
Ale ostatecznie wiemy dlaczego fikcja powszechnej znajomości prawa jest fikcją

Remas, a wczytałeś się na podstawie czego Sąd USA wystąpił o ekstradycję. Aha, no i Sąd WB nie miał podstaw by sprzeciwić się ekstradycji, więc chłopak jedzie na nieplanowane wakacje do Stanów. I to na dłużej.
I to jest naganne, bo sam nie udostępniał niczego. Przeciw takim sytuacjom należy protestować.