Autor Wątek: [Ambitnie] Steins;gate - podróże w czaasie  (Przeczytany 65 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gnieznianin

  • Strażnik
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Grey Side
    • Zobacz profil
  • Gildia: SITH EMPIRE
  • Klasa: Wojownik Sith - Marauder
  • Nick: Gnieznianin
  • Serwer: Basilisk Droid
[Ambitnie] Steins;gate - podróże w czaasie
« dnia: Grudzień 20, 2011, 04:05:41 am »
Nie oglądam słodkich buziek by się napatrzeć, nie kręcą mnie latające cybercycki ale za to lubię tematy, które zmuszają moją wyobraźnie i inteligencje do zastanowienia się nad tematem oraz wyrobienia sobie opinii.

Moje motto brzmi: jeśli czegoś nie jestem w stanie czegoś wykluczyć, przyjmuję, że coś może mieć miejsce.

Daje mi to duże pole dla wyobraźni.

Dzisiejszym tematem jest podróż w czasie.

Jest to mój pierwszy post z tej serii, dlatego pragnę założyć pewne normy którymi będę się kierować prowadząc tutaj dyskusję, mam nadzieję, że i wy będziecie się tych ram trzymać.

1. Anime: krótko o nim.
Osadzona w rzeczywistości opowieść o młodym szalonym naukowcu imieniem Rintarou, w samym anime używa pseudonimu Kyoma (tak mi też kojarzy się z claymore). Wraz z dwójką swoich asystentów tworzy mniej lub bardziej użyteczne wynalazki. Historia zaczyna się kiedy budują mikrofalę, która ma zdolność wysyłać SMSy w przeszłość jednocześnie wpływając na przyszłość. Biorąc pod uwagę manię Kyomy do teorii spiskowych i przeświadczenia, że go szpieguje tajna organizacja skupiona w CERN'ie a zderzacz hadronów służy do podróży w czasie historia nabiera smaczków.  Gra psychologiczna i logiczne próby wyjścia z sytuacji wg mnie godne obejrzenia ja daje z czystym sumieniem wielką 8'ke.


2. Temat dyskusji: podróże w czasie i wątki poboczne.
Jak owe podróże w czasie wyglądały względem przedmiotów? Otóż materializacja przedmiotów wysyłanych w przeszłość działa mniej więcej na zasadzie próby przepchnięcia człowieka przez otwór wielkości główki od szpilki (w anime jest to lepiej zobrazowane jako otwór w mm wielkości wielokrotnej liczby zer po przecinku). Ciało materializowało się w formie galaretowatej mazi. Prawdopodobnie miała miejsce wielka kompresja ciała i podczas dekompresacji wszystkie cząstki przyjmowały formę zmiażdzonej galarety (coś jak owoce po masakrze w blenderze, waga i objętość ta sama ale stan...).

3. Komentarz: względem tematu. Czy podróże w czasie są dla mnie możliwe? Nie. Co nie znaczy, że nie mogę sobie pofantazjować. Póki nikt mi tego nie zakazuje, to będę używać sobie do woli. Coś jest w tym fasjonującego. Możliwość wpływania na wydarzenia, które miały już miejsce. Wpływ na ludzką świadomość poprzez wiedzę z przyszłości. Zabawa w Boga, który uważany jest za wszechwiedzącego. Czy osoba posiadająca taką możliwość będzie postępować dobrze, czy źle.

Zadam głupie pytanie, czym jest czas? Dla mnie czas jest jednostką miary rzeczywistości stworzoną przez człowieka na potrzebę własnych obserwacji. To, że czas istnieje jest zależne od przyjętego przez nas systemu, czy przyjętej/opracowanej wiedzy. To, że działają siły możemy obserwować, widzimy je. Nie da się jednak udowodnić, że czas jest, mamy ku temu wskazówki i wiemy, że zjawisko przemijania występuje.

Da się spowolnić czas jak i go przyspieszyć. Najlepszym przykładem jest korygowanie czasu przez satelity na orbicie ziemskiej. Powodem tego jest masa ziemii, bliskość masy powoduje spowolnienie czasu. Jednak czy pojęcie pojmowania czasu zmienia jego przebieg? Otóż nie. Zmienia przebieg jedynie względem innych przedmiotów. Jeśli ja będąć blisko wielkiego ciała przeżyje 10 lat osoba będąca przy mniejszym ciele przeżyje 20 lat. Jednakże jednostka 10 lat w jednym i drugim przypadku jest taka sama, zmienia się tylko proporcja między dwoma badanymi cialami. Podobnie jest z ciałami poruszającymi sie z ogromnymi prędkościami.

4. Dygresje, offtopy.
Dyskusja nad czasem skłania mnie do refleksji nad nieśmiertelnością. Jak i sposobem, który ja określiłem nieśmiertelny wśród przemijających. Otóż biorąc pod uwagę, że możemy spowolnić czas na tyle, by względęm innych wcale nie płynął mogę przyjąć następującą wersję. Ja, żyjący lat 100 względem ludzi na ziemii, gdzie stosunek wyniesie 1:100 przeżyje 10000 lat co jest znamieniem nieśmiertelności względem przeciętnego człowieka. Czy będzie to możliwe do wykorzystania w przyszłości? Mam nadzieję, że tak. Ale co to da skoro jeśli wszyscy się przeniesiemy do krainy nieśmiertelności, to nie będzie do jakich śmiertelników się odnosić.

Enjoy!

Ps. Pozwoliłem sobie dodać
przed punktem w którym opowiadam więcej na temat anime jak w pkcie pierwszym. Póki co 4 pkt do omawiania, trzymajmy się tylko ich. Jak będzie większa potrzeba na punkty to je dodamy.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2011, 04:07:12 am wysłana przez Gnieznianin »

 


Nasz strona na Google +1

Twitter: