Jakiś czas temu postanowiłem poszerzyć jakoś wiedzę o SW no i zabrałem się za czytanie.
Ustaliłem sobie, że poczytam chronologicznie, więc mym pierwszym wyborem był tytuł autorstwa Drew Karpyshyn'a - Darth Bane: Droga Zagłady. Pierwszy tom z trylogii, na razie tylko on ukazał się w wersji polskiej, lecz pozostałe 2 wyjdą w Marcu oraz Maju 2010.
Wspomnę może "o co kaman" w tej lekturze. Na początek napomknę, iż pan Karpyshyn to także autor tytułów spod znaku Baldur's Gate czy Mass Effect.
Książka opowiada historię młodego górnika z jednego z księżyców - kopalni, znajdującego się gdzieś na Odległych Rubieżach. Któregoś dnia, górnik ten w skutek bójki z żołnierzami republiki i zabójstwa jednego z nich musi uciekać z "domu". Trafia do armii Sithów (gdyż są to czasy wojny Jedi-Sith [Republika-Imperium Sith], około 1000 lat przed BY). Tam zostaje dostrzeżony, mistrzowie zauważają w nim ogromny potencjał mocy. Bane (bo takie imię przybrał w Akademii Sithów) szkoli się, zgłębia tajniki walki bronią świetlną oraz, w przeciwieństwie do większości uczniów, studiuję starożytne pisma itp. Nie będę opowiadał całej książki. Dodam tylko, iż Bane będzie podążać swoją własną ścieżką w zakonie sithów, trochę na uboczu. Postawi przed sobą swoje własne cele, które ostatecznie zrealizuje. To on wprowadzi w życie, znaną dobrze z filmów, zasadę dwóch (sithów) - mistrz i uczeń.
Dzięki lekturze dowiedziałem się dużo nt. "tych złych" i ich historii. Stali się dla mnie bardzo pociągający. Poznałem przeróżne planety z uniwersum SW, niektóre przyjdzie nam zwiedzać w SW:TOR, np. Korriban i jego grobowce (ten i kolejny przykład mogliśmy już odwiedzić w Kotorze). Miałem okazję czytać o znanych miejscach, np. "Rakata Prime" - mówi wam to coś ? Gwiezdna kuźnia itp.

I o wileu, wielu innych.
Książka krytycznie oceniana przez wielu, starająca się współgrać z fabułą KOTOR-ów,dla mnie ciekawa i zachęcam do zapoznania się z nią.