Cóż, ja tam lubię coraz bardziej Sentinela. Jest nieporadny kiedy zrobi się gorąco, ale 1vs1 się sprawdza. No chyba, że akurat jest cooldown na wychodzenie z cc, wtedy pozostaje iść zrobić herbatę, skoczyć po gazetę do sklepu, przyjść, załapać się na ostatnie 2 sekundy stunu i spróbować porobić jeszcze trochę dmg. Zdarzało mi się na WZ biegać z duecie z healerem i wtedy jest oczywiście miodnie i czuć potęgę dwóch kosiarek.
Na razie jednak jestem głównie klasą zaczepną, doskakuję żeby robić zamieszanie i AOE, odwracając uwagę Impsów od istoty sprawy, przerywając wykonywanie zadań. Widzę w drzewku przed sobą kilka fajnych skilli, mam obecnie 26lvl, zobaczymy co będzie. No i oczywista wada - klasa melee dps przy lagach i zwiechach jest jak mucha z oderwanymi skrzydłami. Kiedy inni stoją i po prostu wciskają sobie 1,2,3 albo stoją jak skała i czekają na płynność ja muszę biegać i w najlepszym wypadku ratować się doskokiem do oddalonego przeciwnika.. Bo przeżywalność mizerna, Panie, mizerna...