Autor Wątek: niekończąnca się opowieść  (Przeczytany 487 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wojo41pl

  • Strażnik
  • *
  • Wiadomości: 8
  • liczą się kredyty
    • Dark Side
    • Zobacz profil
  • Nick: kamilxpl
niekończąnca się opowieść
« dnia: Styczeń 31, 2011, 19:01:39 pm »
znacie reguły niekończącej się opowieści że ktoś pisze jakąś historyjkę a wy dodajecie ciąg dalszy. ja zaczne








pewnego razu był sobie sith imieniem darth woasmond  który miał obsesje na punkcje jedi 

Offline Tomoczak

  • Padawan
  • *
  • Wiadomości: 124
  • "Nie od razu Coruscant zbudowali"
    • Dark Side
    • Zobacz profil
  • Gildia: AWAKE
  • Klasa: Łowca Nagród - Powertech
  • Nick: Tomoczak PL
  • Serwer: Scepter of Ragnos
Odp: niekończąnca się opowieść
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 31, 2011, 19:25:50 pm »
Był bardzo samolubny zależało mu tylko na sobie był najpotężniejszym sithem tego okresu lecz tylko jeden jedi mógł mu sprostac a był nim mistrz Kaiden Raw.

re-vax-kin

  • Gość
Odp: niekończąnca się opowieść
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 01, 2011, 16:41:46 pm »
By on Twi'lekiem i posiadał tajemniczy holokron. W walce używał zielonego miecza  świetlnego.

Offline wojo41pl

  • Strażnik
  • *
  • Wiadomości: 8
  • liczą się kredyty
    • Dark Side
    • Zobacz profil
  • Nick: kamilxpl
Odp: niekończąnca się opowieść
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 01, 2011, 17:59:51 pm »
 Woasmond miał zadanie wyśledzić przemytnika który ukradł sitom prototyp nowego blastera

Offline Oxygenium

  • Administrator
  • Generał Jedi
  • *
  • Wiadomości: 1 369
    • Light Side
    • Zobacz profil
  • Gildia: Letalis
  • Klasa: Jedi Consular - Shadow
  • Nick: Oxygenium
  • Serwer: Basilisk Droid
Odp: niekończąnca się opowieść
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 01, 2011, 20:19:36 pm »
... której strzał zamieniał osobnika w dzikie tasmańskie króliki, które penetrowały wszystko co się ruszało. Darth Woasmond dopadwszy różowego przemetnika, miał z samego początku zamiar go zgładzić, swoim zielonym light saber'em, lecz wzbudziła w nim litość i wyciągnął swą Pyte Zagłady, która zaczeła chlaszczeć różowego przemetnika po jego krzywym ryjcu, wykrzykując "THIS IS PENETREJSZON!"
 Następnie Pyta Zagłady (tak nazywał się smerf Dark Woasmond'a) powiedział, że pierdzieli taką robote i poleciał do Luke Skywalker'a wypić sok z gumijagód i "przypudrować" nosek "Gumijagodką". Darth Woasmond wkur*iwszy się zatem, zaczął walić bańką o mur, który się skurszył za trzecim pie*r*lnięciem, a za murem okazała się jego oczyską przepiękna puszka, na której było napisane: "Mleko z koziej pyty", a wyglądała ona tak:


 Na początku Woasmond nie chciał ryzykować otwarcia puszki, lecz ciemna strona mocy skusiła go do tego czynu.. Po otwarciu puszki... [tera dalej wy coś piszcie, bo mi już wena mineła ;p]

Offline wojo41pl

  • Strażnik
  • *
  • Wiadomości: 8
  • liczą się kredyty
    • Dark Side
    • Zobacz profil
  • Nick: kamilxpl
Odp: niekończąnca się opowieść
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 03, 2011, 14:24:26 pm »
zobaczył złotą rybkę która spełni jego 3 życzenia jeśli ją wypuści 
« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2011, 19:17:22 pm wysłana przez Ghost »

Offline PilotDown

  • Strażnik
  • *
  • Wiadomości: 12
    • Dark Side
    • Zobacz profil
  • Nick: Mrobolk
Odp: niekończąnca się opowieść
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 04, 2011, 12:17:13 pm »
Lecz ją zjadł. Po pewnym czasie zaczął odczuwać skutki tego czynu...
900 year fiend smoking Dagobah green!

Offline wojo41pl

  • Strażnik
  • *
  • Wiadomości: 8
  • liczą się kredyty
    • Dark Side
    • Zobacz profil
  • Nick: kamilxpl
Odp: niekończąnca się opowieść
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 04, 2011, 18:33:37 pm »
na początku była biegunka potem chęć  przejścia na jasną stronę mocy, lecz ta chęć szybko minęła po zabiciu kilku ewoków. Jednak od pewnego  czasu śledzi  go Jedi ...

[gmod]Posty edytujemy, nie piszemy 2 bezpośrednio pod sobą... // Eterek[/gmod]
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2011, 19:11:39 pm wysłana przez Eterek »