Przyczyna pogarszania się stanu WoW to fakt, że Blizz słucha płaczów i jęków WIĘKSZOŚCI. Uroki demokracji. Gdyby tak nie było, nie byłoby np. nerfów w Cata i innych ułatwień w patchach, przez które trochę graczy odeszło.
Co do dodatku - ja bym tam aż tak nie hejtował... Nowa krainka może być przyjemna dla oka, ciekawe też jak wypadnie nowa klasa. Fajnie, że dodają też rzeczy poza endgame'owe (choć to pierdoły, ale zawsze).
A co do samych Pandarenów - rasa ta pojawiła się już w Warcrafcie 3, a planowo miała być już w Burning Crusade (ale zrezygnowano ostatecznie), więc... Bez przesady. Poza tym to nie może raczej świadczyć o jakości gry :f
Więc, Daniler, mam nadzieję, że Ty nie mówisz tego na serio

Żeby uczynić WoWa popularną grą w Chinach, musieliby zamienić go w typowo azjatyckie MMO grindowe, a nie dodawać Pandy

Haha. Po prostu to chyba jedyny "setting" jakiego jeszcze w grze nie ma. Mamy mroczne krainy, pustynne, mamy "południowe" dżungle i wyspy, mamy miejscówki egipskie, mamy arktyczne, brakuje tylko "azjatyckich", więc nic dziwnego, że na to się zdecydowali.