Film maksymalnie zajebisty. Po pierwsze lubię takie filmy. Po drugie wszystko było przepięknie zrobiony (jedyny szczegół dziwny to to, że ten główny bohater, jego dziewczyna, wódz i żona wodza byli "najładniesi", a reszta była dość brzydka

). Sceny walki super, motyw więzi super. Zwierzęta, krajobrazy miodzio. Uważam, że fabuła była dobra, ciekawa. Lepsza niż w tego typu filmach. Oczywiście wisienka na torcie to efekt 3d w imaxie. Aż samemu by się chciało tak poskakać po drzewach czy polatać na ikarach (tamtejsze zwierzęta latające).
Najgorsze jest to, że ludzie za 150 lat mogą się podobnie zachować jak pan dowództwa. Nie wróży dobrze.
Kończąc - na prawdę polecam, to chyba jeden z moich najbardziej ulubionych filmów i chętnie pójdę jeszcze raz do kina.