Określę siebie jako Weterana MMO, przejechałem po WoW, AoC, Rift + bety i triale innych MMO. SWTOR kupiłem bo raz EA + Bioware (mocne marki), setki milionów zainwestowane w produkcję i marketing jasno wskazujący na rzucenie wyzwania czołówce tytułów MMO. Co gra oferuje dla mnie (Uwaga ściana tekstu - bardzo krytycznie!):
1/ Space Combat - mini SOLO gierka bez wpływu na postać, świat i innych graczy. Uboga w możliwości z idiotycznymi rozwiązaniami - 80% statków wyprzedza cie z prawej lub lewej strony, żebyś je mógł jednym strzałem w ogon zdjąć. Lecisz jednym torem machając prawo lewo i dwa przyciski - rakiety lub lasery. Przecież to jest "Space Invaders" w lepszej grafice nic więcej. Coś takiego w MMO tak, ale jako addon nie część rozgrywki!
2/ Social Level - punkty za wspólne granie, obfitujące nagrodami w postaci ubrań. Gratulacje za piękny ukłon w stronę graczy RPG. Tylko że gracze RPG to około 10% a co z resztą? To nie dało się tego przerobić na bonusy dla dla doświadczonych graczy, którzy jako raid/group leaderzy na instach uczą nowych co znaczy CC, kite, kiedy używać AOE, produkują się na PvP ustawiając taktykę itp. Za punkty z głosów od innych graczy dostawali by jakieś itemy/spelle typu flary, chorągiewki i symbole do oznaczania/rysowania po mapie. W takiej formie jak kogoś RPG nie interesuje to nie ma sensu latać i pomagać innym.
3/ Dark/Light Side Level - ok tylko ze co mount i pet w nagrodę z max lvl (itemy zbyteczne na AH lepsze kupisz). Fajny pomysł do kitu rozwiązanie. Nie mogli zrobić eventu pvp/pve gdzie np. masz wiochę + misja + zdobycie artefaktu, dobrzy biorą artefakt w nagrodę za obronę mieszkańców. Źli biorą artefakt ale wyżynając tubylców itp. Wtedy itemy/sety gdzie Dark (atakujący) mają na atak, a Light (obrona) na wytrzymałość mają sens. Robi się fajny event i fajne pvp, jest po co zbierać punkty ciemnej lub jasnej strony. Dla jednego peta i mounta nie ma to żadnego sensu!
4/ Companions - wyciągniecie "reputacji" na 1000 obfituje questami, które możesz zamknąć w jednej godzinie. Nie przekłada się to na nic - żadne nowe umiejętności żadne bonusy do statków itp. Taki add/bot lub "aktywny pet" co robi dps/tank/heal i tyle. Tak trudno było rozwinąć grę o opcje wydawana prostych rozkazów typu idź na wieże, otwórz, pilnuj, broń, skomplikowanych - odwróć uwagę wroga (tancerka), ogień zaporowych (żołnierz) itp.
5/ Instance na Planetach/Lokacjach (Heroic 4) - jaki sens ma spamowanie przez najmniej pół godziny czatu żeby wyszukać tanka heala i dpsa na 10 minut gry. Wszystkie insty na planetach okrutnie krótkie, na jedno kopyto, dla jednego questa, bez ŻADNYCH rozwiązań taktycznych, możliwości wyboru drogi itp. Nowy gracz nie nauczy się na nich niczego, a staremu szkoda czasu, bo ani mu te itemy nie potrzebne, ani exp. Takie Wailing Caverns z WoW-a to miał sens jakiś konkretny item, super zabawa, kilka bossów, ba! ja się tam nawet zgubiłem za pierwszym razem. Tutaj nie warto bo po co (5x po 10 minut razy ilość planet) robić to samo?
6/Moby - jedno AOE kładziesz 4 nawet się nie rusza. 80% stoi w miejscu lub porusza się w obrębie AOE. Idziesz na pałę i do przodu, zero pulla, odchodzenia, kombinowania by dostać się po quest item. Pomiędzy mobami przerwa taka że zostawiasz postać, idziesz na kawę i tak nic cię nie napadnie. Zginąć robiąc questy prawdziwy wyczyn!
7/Lokacje - coś ala mapy z edytora w Heroes. Ogromna powtarzalność elementów w obrębie jednej planety. Ale lepsze są stacje, bazy, drogi, mostki, płotki, lampy - JEDEN ARCHITEKT w całej galaktyce!. Ba małe bazy dla imperium i republiki wyglądają identycznie. To to jest to bogate Universum Star Wars? A i zasada im mniej elementów na mapie tym większa. Np Hutta to taka przemysłowa + wysypisko śmieci czyli dużo elementów = mała mapa. Hoth to skuta lodem pustynia wiec jest 5 razy większa.
8/Crafting - zbędny, bo dajesz rade bez mikstur, ubierzesz się bo z questów są wystarczające. Latać za składnikami nie trzeba, bo albo kompaniona wysyłasz albo po drodze (i to tak ze się w moby wbijać nie musisz) bo jest ich aż nadto. Na 50 w trzy dni farmisz cały pierwszy (+elementy drugiego) set PvP i jesteś full fiolet na luzie robisz w tym PvE.
9/Questy - 95% questów na zasadzie "nasi nie dają tam rady, skoczysz" albo "tam jest coś jak byś przyniósł to będzie git" odpowiedz "no spoko tylko za free nie robię ok", wracasz i "dzięki gdyby nie ty to byśmy rady nie dali" a ty "spoko, co jeszcze, nie? to nara" i tak w kółko. Jak sobie przypomnę z WoWa chain na Onyxie, jakieś latanie z listami w 15 miejsc, szukanie skarbu mając zagadkę wiersz, nie wspominając o całej zabawie która towarzyszyła otwarciu bram do Ahn'Qiraj. Tu tu dzięki kwestiom mówionym mamy postęp? jaja sobie robicie!
10/PVE/Raid Content - na to mi brakło siły i zapału, wiec ciężko mi się wypowiadać. Powiem tylko że jak są trzy poziomy trudności i w przeciągu 2 miesięcy mocne gildie czyszczą content na najtrudniejszym poziomie to jest to dziwne. Z postów innych graczy wnioskuje ze taktyk choć by z takiego Ulduaru (WoW) nie uświadczysz.
11/PVP - brak world pvp, zero nagród za duele, zlagowana (wina producenta) zona/planeta do pvp - Ilium. Trzy Warzony dość małe ale do pogrania problemem może być ich budowa, która nie pozwala na jakieś a obiegniemy tedy, a tu przeskoczymy. Tutaj jest raczej dwie drogi do celu. Coś takiego prowadzi do tego ze mogą się szybko znudzić i wypalić. Totalne błędy w skillach typu wchodzenie w combacie w ukrycie, kroisz takiego do 30% a ten znika (czasami z aktywna DOTą ale to raczej bug) albo podlatujesz w góre i strzelasz rakietami, tylko nim te rakiety wylecą dostajesz nożem z ziemi (szczegół jesteś 4 metry w górze, a koleś uderza nie rzuca!) i skill spalony rakiety nie poszły - przecież to jest "cast time"!). Pominę bugi bo jak np. od premiery nie poprawili bugu który wiesza ci postać (lewitujesz nad ziemia) po skoku najczęściej który zdarza się średnio raz na jednego Huttbala (bug blokuje możliwość użycia niektórych skilli) to świadczy tylko o podejściu producenta do PvP.
12/ Kasa/inwestycje w postać - producentowi udała się rzecz z jaką konkurencja sobie nie poradziła - nie ma Gold Farmerów i sprzedaży Golda (kredytów) bo i tak z kasą nie masz co robić. Od 1 do 50 nie miałem problemów z kupowaniem na AH, wykupem skilli pod mounty, kupnem tych mountów, opłatami za wysyłanie companionów na misje itp. Jeśli ja po wyfarmienu pvp setu (cały fioletowy) będąc 5 dzień 50lvl kupuje epic itemy, dla companiona którego nie używam, na AH (bo te z craftu sa gorsze), bo nie mam co z kasa robić to coś tu ktoś nie przemyślał chyba?
13/Silnik gry - tragedia, nie dadzą mi tekstur graficznych na postać lepszych bo mi gra będzie przycinać, to ten silnik jest aż tak tragiczny ze mi na świeżo pod BF3 kupionym kompie będzie cięło (od kiedy u mnie grafa ma wpływ na serwer)? Jakieś większe pvp będzie niemożliwe w twej grze. Jaką ona ma mieć przyszłość, jak tam nawet tyłka na ławce nie posadzisz, bo kod gry tego nie ma. Nie ważne czy kałuża czy morze, wszędzie wody po kostki, pływać się nie da! "Instance World" żeby ludzi się nie uzbierało za dużo i serwer nie padł i nawet przy tym potrafi ciąć na flocie? W tej grze jest JEDNA RASA - człowiek tylko inne główki ma do wyboru, a i może być większy albo grubszy! To są możliwość gry MMO z 2011/2012 roku?
Mam wrażenie ze producenci wiedzieli co wypuszczają zrobili reklamę żeby odrobić straty, odsunęli cala ekipę zostawiając minimum ludzi (częstotliwość i zawartość patchy o tym świadczy) i graja na zwłokę żeby jeszcze z ludzi coś wycisnąć. Ludzie odejdą zostaną zagorzali fani i ci dla których to jest pierwsze MMO, przynajmniej do czasu aż nie spróbują swoich sił w innym. Na bank będą dodatki z "Voice" już widzę jak na to kasę wydają.
Moja ocena (gracza który grał w inne MMO) SWTOR jako gry MMO z 2012 roku to 2/10! 2 za skuteczny marketing i zarobienie kasy na takim frajerze jak ja.