Bounty Hunter
Boba Fett, Dengar, Zuckuss, IG-88, Bossk, 4-LOM. Od tych postaci wszystko się zaczęło. Gdy Darth Vader chciał, aby cokolwiek było zrobione jak należy, a przerastało to kwalifikacje jego ludzi, wzywał do pomocy prawdziwych specjalistów. Przyglądając się tej kolorowej grupie dość dziwacznych bohaterów, którzy z uwagą przysłuchiwali się słowom Vadera oferującą wartościową nagrodę. Spostrzegamy, że Mroczny Lord z szacunkiem zwraca się do Boba Fett'a, widzowie zrozumieli wtedy, że jest to postać z olbrzymią reputacją. Gdy Boba Fett miał coś przeciwko temu, aby Han Solo został zamrożony, Vader nie zamierzał go torturować - jak biednego Lando - albo dusić go bezsensownie. Wysłuchał go i wytłumaczył swoje stanowisko z zachowaniem dobrych manier, traktował go jako profesjonalistę, którego pracę szanuje.
Ponieważ jest to pierwszy blog podejmujący tematykę klas, które będą dostępne w grze, postanowiłem przedstawić wam również kilka ogólnych informacji, co nas skłoniło do wyboru akurat tych specjalizacji postaci. Kiedy projekt Star Wars™: The Old Republic ™ ujrzał światło dzienne, James Ohlen (kierownik produkcji i główny projektant takich gier jak: Baldur’s Gate™ 1 & 2, Neverwinter Nights™, Star Wars™: Knights of the Old Republic™ i Dragon Age™), z którym pracował nad Dragon Age™ był zachwycony podejmując się kolejnego wyzwania stworzenia gry w tak sławnym uniwersum. Byliśmy już bogatsi o dodatkowe doświadczenia związane z wyżej wymienionymi grami, wiemy, że musimy stworzyć "coś" niepowtarzalnego, "coś" wartego swojej ceny, "coś" dla was. Grę, której nie odstawicie na półkę po zdobyciu odpowiedniego poziomu lub ekwipunku. Kiedy opuściliśmy studio The Austin, aby rozpocząć kreację świata
Starej Republiki mieliśmy już w głowach własny projekt pierwszego MMORPG, który wyjdzie pod banderą BioWare!
Podjęliśmy dużo wcześniej kilka decyzji związanych z grą. Musieliśmy stworzyć dwie niezależne frakcje. To były Gwiezdne Wojny nie "Przygody Neutralnego Chłopaczka". Kiedy wojna obejmuje całą galaktykę nikt nie może pozostać bezstronny. Ale rzeczywiście Han Solo był bezstronny... ale przez pierwsze sześć minut filmu. Potem dołączył do tych dobrych, którzy nie lubią Imperium.
Zaraz, zaraz, czy każda historia i wojna musi zaczynać się od dwóch rozgniewanych frakcji? Star Wars to typowa historia o wojnie między dobrem a złem - to nie miałoby sensu, gdy Jedi i Sithowie uczestniczyliby w tych samych questach podejmując takie same decyzje, etc. Tworzenie jednej partii questów dla obydwu stron konfliktu byłoby pójściem na łatwiznę, oszczędziłoby to nam wielu nieprzespanych nocy i bólu głowy, ale utrudniłoby to tworzenie sensownej historii. Więc stworzenie oddzielnej historii było jedynym rozwiązaniem - wyobraźcie sobie gracza, który grał cały czas Jedi, a później zagrałby Sithem czułby déjà vu.
To skłoniło mnie do podjęcia kolejnej decyzji: żadna klasa nie istnieje w obydwu frakcjach naraz - co najmniej początkowo. Każda klasa rozpoczyna swoją historię, która nie powinna się powtarzać nigdzie indziej w galaktyce. Gdybyśmy chcieli stworzyć
Łowców Nagród obustronnie to na pewno zabrakłoby nam pomysłu na rozwinięcie historii dla kanonicznych klas Republiki. Czy idea republikańskiego łowcy nagród jest zła? Na pewno nie! Ale dużo bardziej pasuje on po stronie Imperium, ale nie, Republikanie nie bójcie się dostaniecie również własne klimatyczne klasy. Ale do rzeczy...
Rozmawiając wcześniej o momentach wyrwanych z filmu zapomniałem nadmienić wcześniejszego powiązania BioWare z grą - Star Wars: Knights of the Old Republic. Stworzyliśmy świat, który nie tylko został zaakceptowany przez fanów Gwiezdnych Wojen i pozostanie w ich pamięci, ale rozszerzyliśmy historię galaktyki do wielkich rozmiarów! Dzięki temu wiemy na czym mamy się skupić tworząc kolejną grę. Taki przykład: dałem pomysł, aby rozszerzyć historię Morgukai, gdyż nawet najwięksi fani Gwiezdnych Wojen mają tylko mgliste wyobrażenie czym oni są. Tak, chwila w naszej grze są Morgukai, ale nie będą grywalni, nie wybierzesz im klasy, odegrają pewną rolę w historii świata.
Jak już daję wskazówki to pewne będzie, że nie każdy Łowca Nagród będzie Mandalorianinem. Mandalorianie mieli już opisaną historię w poprzednich KOTOR-ach, która była dość bliska mojemu sercu - jednakże nie definiują oni jak cudownie być łowcą nagród i są obcy fanom filmu. Tworząc historię Bounty Hunterów chciałbym wiedzieć ilu z nich zostanie Mando'ade? Ale kto zaczyna czytać książkę od końca?
Gdy Mandalorianie przestaną grać główne skrzypce i historia zacznie toczyć się wokół typowych zadań dla Łowcy Nagród (spokojnie, wciąż będziesz odczuwał ich obecność, która ujawni się ponownie pewnego dnia...), teraz już możecie spokojnie zasiąść w fotelu i wyobrażać sobie najniebezpieczniejsze zadania dla swoich Łowców Nagród. Co definiuje Bounty Hunterów w Gwiezdnych Wojnach? Otóż pracują oni dla czarnych charakterów, ale czy każdy łowca jest zły? Przecież wykonują oni swoją pracę. Czy zdarzają się przypadki, kiedy krzywdzą ludzi? Cóż, prawdopodobnie tak. Część łowców nadal jest spadkobiercami dawnych kultur wojowników, choć ich dawno ich starożytne obrządki zostały zapomniane w galaktyce to pragną oni cały czas walczyć i polować. Broń, którą posiadają jest dla nich największym skarbem, odbierającym życie wielu przeciwnikom. Przecież łowcy specjalizują się w polowaniach, napaściach, indywidualnych zabawach. Nie powinieneś wynajmować Łowcy Nagród, gdy musisz pozbyć się całej armii; ale gdy musisz pozbyć się ważnej osoby, która zadecyduje o porażce danej strony konfliktu.
Serca Łowców Nagród należą do polowania. Przemytnicy, Jedi, Sithowie, przywódcy rebelii, droidy, zabójcy, gangi lub zbuntowani podwładni, prawdziwy łowca zdejmie ich wszystkich. Każde łowy mają swój unikalny smaczek i każde łowy przynoszą możliwość podjęcia unikalnych decyzji. Wykonasz pracę co do joty, zabijając córkę potężnego urzędnika, albo przyprowadzisz ją do niego żywą, aby sam wykonał brudną robotę? Weźmiesz łapówkę za imitację zabójstwa? Zmienisz strony konfliktu, gdy dowiesz się, że zabicie zleceniodawcy przyniesie więcej honoru i kredytów? Zyskujesz honor dzięki wykonywanej pracy i polowaniom. Jaka jest twoja lojalność wobec swoich towarzyszy, a może wolisz kredyty?
Sensem życia Łowcy Nagród jest czysta fantazja, sam zdecydujesz jakim łowcą się staniesz i kogo będziesz reprezentował. Zaczynasz bez niczego, dzięki swoim decyzjom będziesz mógł później podróżować z Mrocznymi Lordami, generałami potężnych flot, politykami i oficerami wywiadu. Staniesz się prawdziwą siłą destrukcji, wystarczy, że podążysz własną ścieżką i zaufasz tylko sobie. Po drodze stworzysz załogę popierającą twoje ideały, zaprzyjaźnisz się z osobami, które przyciągają wrogów jak muchy.
Ale najpierw. Potrzebujesz kilku kredytów, blastera i kontraktu na pewną osobę. Twój ruch, Łowco Nagród!
Daniel Erickson
Scenarzysta
Eterek